Arka Gdynia zremisowała bezbramkowo w starciu z Górnikiem Zabrze w ramach 31. kolejki rozgrywek PKO BP Ekstraklasy. Oba zespoły mają swoje szanse, ale mają czego żałować podopieczni trenera Dariusza Banasika. Gospodarze w końcówce mieli dwie znakomite okazje, aby zainkasować komplet punktów, ale obie próby Sebastiana Kerka nie były skuteczne. Tym samym żółto-niebiescy są coraz bliżej spadku z ligi.
Środowe, zaległe spotkanie 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy dla Arki było jedną z ostatnich szans, aby realnie włączyć się do walki o utrzymanie. Natomiast goście z Zabrza, którzy na początku maja wygrali Puchar Polski, wciąż liczą się w walce o mistrzostwo Polski. Jednak warunkiem do tego było zdobycie kompletu punktów w Gdyni.
W pierwszej połowie nie oglądaliśmy zbyt wielu dogodnych okazji bramkowych. Emocji było jak na lekarstwo, niemrawa pogoda, co w połączeniu z atrakcyjnością widowiska w Gdyni mogło być dobrym czasem na drzemkę. Ton rywalizacji starali się nadawać zawodnicy Górnika. Jednak podopiecznym trenera Michala Gasparika brakowało konkretów i precyzji w uderzeniach na bramkę Jędrzeja Grobelnego.
To mogli wykorzystać Gdynianie, ale w 35. minucie Kike Hermoso uderzył wysoko ponad bramką z okolicy pięciu metrów. Chwilę później groźnie z lewego skrzydła uderzał Erik Janża, ale kapitan Górnika trafił jedynie w boczną siatkę. W pierwszej połowie brakowało celnych strzałów na bramkę z obu stron, ale blisko gola w 44. minucie był Maksym Chłań. Jednak próba zza pola karnego skrzydłowego Zabrzan nieznacznie minęła prawy słupek bramki Arki.
Druga połowa mogła się rozpocząć kapitalnie dla Arki. W 47. minucie groźnie z kilku metrów uderzał Dawid Kocyła, ale jego próbę dobrze wybronił Marcel Łubik. Skrzydłowy gospodarzy miał kolejną swoją szansę parę minut później, ale tym razem znacząco przestrzelił i piłka poleciała wysoko ponad bramką. Jednak po dobrym, dość ciekawym starcie drugich 45 minut rywalizacji, w późniejszych fragmentach działo się znacznie mniej.
Swoją szansę mieli też goście, ale próba zza pola karnego Patricka Hellebranda w 79. minucie trafiła wprost w ręce Jędrzeja Grobelnego. Im bliżej było końca spotkania, tym inicjatywę starali się na boisku przejąć tegoroczni triumfatorzy Pucharu Polski. Robili to nieskutecznie, co mogła skrzętnie Arka. Dwie sytuacje na gola miał Sebastian Kerk. Pierwszą próbę pomocnika gospodarzy zablokował ofiarnie Paweł Olkowski, a drugie uderzenie z kilku metrów kapitalnie wybronił Łubik.
Szalę zwycięstwa na swoją korzyść mogli jeszcze przechylić Zabrzanie, ale w doliczonym czasie gry Olkowski z dystansu uderzył tuż obok bramki. Tym samym w środowy wieczór w Gdyni nie obejrzeliśmy bramek, co z pewnością nie zadowala żadnej z drużyn. Arkę przybliża do spadku z Ekstraklasy, a Górnika już praktycznie wypisuje z walki o mistrzostwo Polski.
Arka Gdynia – Górnik Zabrze 0:0 (0:0)
Żółte kartki: Janicki, Dimi (Górnik)
Składy:
Arka: Jędrzej Grobelny – Dawid Abramowicz, Kike Hermoso, Michał Marcjanik, Dominick Zator (72’ Marc Navarro) – Michał Rzuchowski (81’ Aurelien Nguiamba), Kamil Jakubczyk – Dawid Kocyła, Sebastian Kerk ©, Patryk Szysz (72’ Oskar Kubiak) – Vladislavs Gutkovskis (63’ Edu Espiau)
Górnik: Marcel Łubik – Paweł Olkowski, Rafał Janicki, Josema, Erik Janża © – Lukas Sadillek (81’ Yvan Ikla Dimi), Patrick Hellebrand, Lukas Ambros – Roberto Massimo (61’ Jarosław Kubicki), Sondre Liseth, Maksym Chłań (90’ Paweł Bochniewicz)
Sędzia: Marcin Szczerbowicz (Olsztyn)
Liczba widzów: 9484 kibiców
Kacper Czuba, Stadion Miejski w Gdyni
